Odszkodowanie za wypadek w Norwegii

Odszkodowanie za wypadek w Norwegii

 

Zapewne marzeniem każdego z nas jest mieć dobrą pracę, która da nam godziwy zarobek. A dzięki temu będziemy mogli bez trudu utrzymać zarówno siebie jak i cała rodzinę. To przecież jest obowiązkiem każdego człowieka. Zresztą nawet nie można tego nazwać poczuciem obowiązku. To jakiś wewnętrzny głos, który podpowiada nam, że tak właśnie powinniśmy postąpić. Niestety coraz częściej zdarza się, że nie jesteśmy w stanie zrealizować naszej powinności pracując w ojczystym kraju. Okazuje się bowiem, że Polska nie jest w stanie zapewnić nam dobrej pracy i odpowiednio wysokich zarobków. Dlatego też musimy szukać szczęścia poza granicami kraju. A każdy z nas chyba wie, że wyjazd zagranicę to przede wszystkim niepewność. W zasadzie nie mamy żadnej pewności, że poza granicami ojczystego kraju uda nam się znaleźć odpowiednią pracę. To tak naprawdę może być dzieło przypadku.

Może nam się udać i będziemy cieszyć się z dobrych zarobków a z drugiej strony może okazać się, że zdobędziemy marną pracę, za którą pieniądze są naprawdę niewielkie. Co więcej może okazać się, że pewnego razu ulegniemy wypadkowi pracując na przykład na budowie w Norwegii. I co stanie się w takiej sytuacji? Dokładnie nic. Nawet nie będziemy mogli liczyć na odszkodowanie za wypadek we Francji. Dlaczego? Ponieważ nasz pracodawca nie ubezpieczył nas. A jeśli pracujemy bez umowy to nawet nie miał możliwości ubezpieczenia swoich pracowników. Niestety Polacy wyjeżdżający poza granice kraju w dalszym ciągu nie uważają na siebie. Albo można powiedzieć inaczej – nie szanują się. Nie chodzi w tym przypadku o uprawianie nierządu ale raczej o przyjmowanie wszystkiego co zaoferują pracodawcy. Z drugiej jednak strony pracodawcy tak chętnie przyjmują obcokrajowców do pracy dlatego, że Ci mają bardzo niewielkie wymagania. Nie trzeba z nimi podpisywać żadnej umowy a więc tym samym pracodawca nie bierze żadnej odpowiedzialności za swoich pracowników.

Nie będzie także musiał wydawać pieniędzy na świadczenia takie jak odszkodowanie za wypadek w Norwegii. Po prostu zatrudnia pracownika, któremu płaci określoną stawkę do ręki i nie przejmuje się niczym innym. To bardzo wygodne podejście z punktu widzenia pracodawcy. Niestety dla pracownika nie jest ono już tak korzystne. A to właśnie dlatego, że nie ma żadnego dokumentu, który mógłby potwierdzić, że dana osoba jest zatrudniona w tej firmie. Tak więc w przypadku nieszczęścia taki pracownik jest zdany wyłącznie na siebie. Trochę to okrutne ale takie właśnie są fakty. A z faktami jak wiemy dyskutować nie należy i nawet nie można. Co więcej taki pracownik może mieć jeszcze dodatkowe kłopoty z powodu takiego stanu rzeczy. Jeżeli nie jest nigdzie zatrudniony to zarówno on jak i pracodawca mogą za to odpowiadać. Najczęściej jednak nikt nie ujawnia takich szczegółów. W tym przypadku i pracodawcy i pracownikowi zależy na dyskrecji. Nikt nie chce mieć przecież kłopotów. A cierpi i tak ten najmniejszy czyli pracownik. Ale to w zasadzie nikogo już nie powinno dziwić. Obecnie tak jest skonstruowany świat, że tylko Ci najwięksi mogą dyktować warunki.

Cała reszta, dla własnego dobra, powinna się podporządkować. Pytanie tylko co w takiej sytuacji ma zrobić pracownik? Przecież taki człowiek tak naprawdę nie jest do końca świadomy zagrożenia na jakie się naraża. Dla większości ludzi liczy się przede wszystkim fakt, że maja pracę, za którą otrzymują wynagrodzenie. Taki jest przecież pierwotny i w dalszym ciągu aktualny wzorzec pracy. Jednakże wiele rzeczy wokół ego wzorca się pozmieniało. A do nich należy między innymi ubezpieczenie i ściśle z nim związane odszkodowanie za wypadek w Norwegii. Pracownicy w chwili obecnej mają dużo większe prawa niż kiedyś. W dawnych czasach panował tak naprawdę wyzysk. Oczywiście jeżeli mowa o pracownikach najniższego szczebla. Ci wyżej sytuowani mogli rościć sobie prawa do lepszych warunków pracy. Niemniej jednak od tych czasów minęło już bardzo wiele lat. Świat posuwa się naprzód a wraz z nim również rynek pracy. Prawa pracownika, o których kiedyś nikt nawet nie słyszał, mogą teraz w dużym stopniu ochronić pracownika i umożliwić mu na przykład otrzymanie świadczeń takich jak odszkodowanie za wypadek w Norwegii. Oczywiście pod warunkiem, że pracownik ma podpisana umowę a wszelkie jej zapisy upoważniają go do otrzymania wyżej wymienionych świadczeń. I tu pojawia się kolejny zasadniczy problem. Otóż ludzie wyjeżdżający do pracy poza granicami kraju najczęściej nie znają obcego języka. Skutkiem tego jest niemożność „dogadania się” na obcym terenie.

Często tłumacze czy też pośrednicy, którzy znają język polski oszukują tychże pracowników tylko po to aby uzyskać z tego tytułu jakąś korzyść. To trudne do zrozumienia, że jeden człowiek może postąpić tak wobec drugiego ale takie właśnie są fakty. Rynek pracy jest bezwzględny. A żaden pracodawca nie może pozwolić sobie na ryzyko wypłaty tak dużych świadczeń jak odszkodowanie za wypadek w Szwecji. Z drugiej strony pracodawcy często wykupują ubezpieczenie pracownikom a to jak wiemy jest opłacane w formie miesięcznych składek. Skoro jednak pracownik jest zatrudniony bez umowy o prace to nie może być mowy o ubezpieczaniu go gdziekolwiek. Każdy ubezpieczyciel w pierwszej kolejności poprosi o okazanie ważnej umowy o pracę. A skoro takiej nie ma to i do firmy ubezpieczeniowej nie ma co zaglądać. A co za tym idzie odszkodowanie za wypadek w Szwecji wydaje się być nierealne. Nie mając odpowiednich dokumentów możemy być zdani tylko na siebie. A sami, w obcym kraju, raczej nie będziemy w stanie wiele zdziałać. Nawet jeżeli będziemy mieli szczere chęci. Warto także zaznaczyć, że ubezpieczenie to nie tylko możliwość uzyskania świadczeń takich jak odszkodowanie za wypadek w Szwecji. To przede wszystkim pokrycie kosztów leczenie w razie wypadku. Uzyskane odszkodowanie pozwoli nam przede wszystkim sfinansować rehabilitację po wyjściu ze szpitala. Natomiast ubezpieczenie zapewnia nam, że za otrzymaną pomoc medyczną nie będziemy musieli płacić z własnej kieszeni. A trzeba zdać sobie sprawę, że koszty te są ogromne. Jeżeli będziemy musieli sami je uregulować to z pewnością skończy się to wydaniem wszystkich oszczędności i zaciągnięciem kredytu. A nie po to przecież wyjeżdżamy do pracy zagranicą…